| dynie dodatkowo, tj. ponad obowiązkowym parafialnym „cultus publicus“) słuchać budujących i atrakcyjnych kazań oraz współuczestniczyć w nabożeństwach u mendykantów. Zbierali się tam tłumnie ludzie, którzy chcieli się u nich wyspowiadać, szukając i oczekując szczególnego (specjalnego) pouczenia, a także gorąco pragnęli zostać pochowani w ich kościołach czy na cmentarzach klasztornych25. Ponieważ ów „cultus privatus“ miał silne tendencje wzrostowe wśród mieszkańców miast, a kler parafialny nie był w stanie całkowicie go wypełniać, więc to tym kultem zajęła się „cura animarum extraordinaria“, która funkcjonowała obok „cura animarum ordinaria“. Należy podkreślić, że mendykanci nie kwestionowali publiczno-prawnego monopolu kultu i duszpasterstwa parafialnego. Nie chcieli też przejmować parafii, aby połączyć w jakiś modelowy sposób parafialne i ponadparafialne zadania duszpasterskie. Nie zamierzali również tworzyć zbiorowiska ludzkiego na kształt gminy (komuny), tzn. nie mieli na celu funkcji integrujących, chociaż okazało się, iż mieli również i taki skutek. Natomiast usługi oferowane przez zakony żebracze w ramach „cura animarum extraordinaria“ rościły sobie pretensje do wypełniania indywidualnych i zbiorowych aktów prywatnej pobożności, tj. „cultus privatus“. W trakcie rozwoju kultu prywatnego nastąpiło powolne wyłączanie większości czynników wchodzących dotychczas w skład „cultus publicus“ od przymusu parafialnego, a więc „cura animarum ordinaria“ i włączanie ich do „cura animarum extraordinaria“26. Wtedy to klasztory stały się paraparafialnymi miejscami kultu, a duszpasterstwo zaczęło być spełniane dwutorowo27. Bez wątpienia na ten sukces złożyły się uchwały przyjęte przez dominikańskie kapituły generalne. Odnosiły się one do kazania, spowiedzi, określonej postawy w trakcie działań duszpasterskich, stosunku do innych zakonów, a przede biskupów i duchownych parafialnych, którzy czuli się zagrożeni przez ich konkurencyjne duszpasterstwo. Na kapitule generalnej w Bolonii w 1235 r. zarządzono gruntowne wykształcenie braci, którzy mieli objąć urząd spowiednika28. O przenikliwości władz dominikańskich świadczy fakt, że konstytucje paryskiej kapituły generalnej z 1236 r. położyły szczególny nacisk na wykształcenie współbraci oraz na przygotowanie do praktycznych zadań pastoralnych, tj. przede wszystkim głoszenia kazań29. Przepowiadanie Słowa Bożego jako cel zakonu dominikańskiego zostało wymienione w jego konstytucjach30. Na tej samej kapitule generalnej w Pa-
---
25 Frank I. W. Die Bettelorden..., s. 133–134.
26 Egzemptowane osoby czy związki na mocy pozwolenia papieskiego mogły spełniać „obowiązki parafialne“, a więc „cultus publicus“ w kościołach mendykanckich i miały wtedy znaczenie „actus publici“.
27 Frank I. W. Das mittelalterliche..., s. 126–127, 141.
28 Acta capitulorum generalium ordinis praedicatorum, vol. 1 (ab anno 1220 usque ad annum 1303), [w:] Monumenta ordinis fratrum praedicatorum historica, ed. B. M. Reichert, t. 3. Romae, 1898, s. 5: „Admonemus quod fratres diligenter instruantur in officio audiendarum confessionum, antequam fiant auditores earum“.
29 Acta capitulorum generalium ordinis praedicatorum, vol. 1 (ab anno 1220 usque ad annum 1303), s. 9: „Item. Admonemus priores, quod maturos ponant discretos et securos et quando vadunt foras invicem se diligenter custodiant, et confessores instruantur de confessionibus audiendis. Item. Admonemus priores, ut servent diligenter constitucionem de predicatoribus mettendis, examinandis et instruendis... Item. Monemus, quod in omnibus provinciis et conventibus fratres linguas addiscant illorum, quibus sunt propinqui“; por. Frank I. W. Das mittelalterliche..., s. 137.
30 „Ordo noster specialiter ob predicationem et animarum salutem ab initio noscatur institutus fuisse“ – De oudste Constituties van de Dominicanen. Voorgeschiendenis, Tekst, Bronnen, Onstaan en Ontwikkeling (1215–1237), ed. A. P. Thomas. Leuven, 1965, s. 311; por. Die Constitutionen des Prediger-Ordens vom Jahre 1228, hrsg. von H. Denifle, Archiv für Literatur-und Kirchengeschichte des Mittelalters, Bd. 1, 1885, s. 194; Die |