| przodującą rolę, a także ustalili główne linie tej pobożności. Najważniejszą rolę grały w niej życie, cierpienie i śmierć ziemskiego Jezusa. Co prawda, nowa pobożność odnosząca się do życia Chrystusa powstała już wcześniej, gdyż była zgłębiana i pielęgnowana w kręgach cysterskich oraz premonstrateńskich. Jednak mendykanci zaprezentowali ją ludowi w nowym wyrazie, dając tej pobożności nieznaną dotychczas postać. Znaczącą rolę odegrała również ich zróżnicowana kazuistyka oraz racjonalne lub emocjonalne kazania, które odpowiadały poziomowi i potrzebom szerokich warstw ludności, przede wszystkim miejskiej49.
Wzmiankowane uchwały kapituł dominikańskich pokazują zapewne jedynie w przybliżeniu, jak bardzo zakon zważał na dobre stosunki z biskupami i klerem parafialnym oraz podejmował środki, które miały doprowadzić do wygaszenia konfliktów interesów. Jednak mimo tych postanowień dochodziło do sporów między dominikanami i innymi mendykantami a klerem parafialnym, ponieważ byli oni – co stwierdzono już wyżej – zdecydowanie lepszymi duszpasterzami i tylko u nich można było – jak uważali liczni parafianie – znaleźć „ukojenie duszy“50. Częste skargi biskupów i duchowieństwa parafialnego z różnych diecezji oraz krajów doprowadziły do ograniczenia posługi kaznodziejskiej i spowiedzi św. przez zakonników. W bulli „Etsi animarum“ wydanej dla całego Kościoła 21 XI 1254 r. papież Innocenty IV anulował najbardziej sporne przywileje zakonów żebraczych oraz wymagał z naciskiem od wszystkich członków wspólnot zakonnych całkowitego przestrzegania prawa parafialnego według kanonu „Omnis utriusque sexus“ przyjętego na IV Soborze Laterańskim w 1215 r. Należy również podkreślić zakazanie duchownym wszystkich zakonów spowiadania w przyszłości cudzych parafian bez specjalnego zezwolenia właściwego kapłana, a także istotne ograniczenie zakonów w ich wolności głoszenia kazań i pochówku51. Dominikańska kapituła generalna w Budzie z 1254 r. wydała zdecydowanie brzmiące rozporządzenie z powodu licznych skarg kleru świeckiego dotyczących metod duszpasterskich braci, co świadczyłoby, ze zakon przystąpił do realizacji bulli „Etsi animarum“. Stwierdzono wówczas, iż żaden członek wspólnoty nie powinien głosić kazań i spowiadać bez specjalnego zezwolenia swoich przełożonych. Co więcej, nawet posiadając takie pozwolenie nikt nie powinien być dopuszczony do spowiadania, jeśli nie uzyskał zgody biskupa lub właściwego kapłana. Natomiast, jeżeli ktoś chciał się wyspowiadać u dominikanina, a nie zrobił tego u właściwego kapłana (przede wszystkim proboszcza) powinien go zapewnić, że jeszcze w tym roku złoży spowiedź u „sacerdos proprius“52. Jednak z powodu szybkiej śmierci Innocentego IV (7 XII
---
49 Frank I. W. Die Bettelorden..., s. 135–136; patrz też Frank I. W. Predigt..., s. 254 i n. Więcej o roli spowiedzi sw. po 1215 r.: patrz m. in. Delumeau J. Wyznanie i przebaczenie. Historia spowiedzi. Gdansk, 1997, s. 9 i n.
50 Sehi M., op. cit., s. 140.
51 Bullari Franciscani Epitome sive Summa Bullarum in eiusdem Bullarii quattuor prioribus tomis relatarum additio supplemento, ed. C. Eubel. Quaracchi, 1908, s. 259–261, dok. nr 28. Ten postulat, aby zaistniałe problemy duszpasterskie między klerem parafialnym a mendykantami rozwiązać w powyższy sposób, stał w przeciwieństwie do ogólnego rozwoju duszpasterstwa mniej więcej od jednego pokolenia, a które w istocie zostało zainicjowane przez papiestwo i skierowane w tym kierunku. Co więcej, dominikanie i franciszkanie byli właściwie w tym czasie jedynymi zgromadzeniami duszpasterskimi, które miały ogromny wpływ i zaufanie wśród społeczeństwa: patrz Sehi M., op. cit., s. 147–148.
52 Acta capitulorum generalium ordinis praedicatorum, vol. 1 (ab anno 1220 usque ad annum 1303), s. 70: „Moniciones. Nullus fratrum predicet vel confessiones audiat nisi de sui plelati licencia speciali, quicumque autem habuit licenciam a prelato suo audiendi confessiones non recipiat ad confessionem aliquem, nisi de licencia episcopi vel proprii sacerdotis, vel nisi confiteri |